Akademia Polskiego Filmu: Przełamywanie socrealizmu | Człowiek na torze + Ludzie z pustego obszaru
-
TypSala 2 - Audiowizualna
-
Godzina
Wykład: dr Maciej Pietrzak
+ projekcja filmu:
Człowiek na torze (80')
Historia doświadczonego maszynisty, zwolnionego pod urojonym zarzutem sabotowania nowych metod pracy. Poznajemy jego historię z opowieści jego współpracowników, wygłoszonych po jego tragicznej śmierci. Przedstawiają oni jego sylwetkę w różnym świetle, by na końcu okazało się, iż poświęcił się on dla uratowania pociągu oraz jego pasażerów przed katastrofą. Film oparty na opowiadaniu Jerzego Stefana Stawińskiego Tajemnica maszynisty Orzechowskiego.
CZŁOWIEK NA TORZE, reż. Andrzej Munk, Polska 1956, 80'
Dla kogo: młodzież, dorośli
Miejsce wydarzenia: Sala 2 - Audiowizualna
bilety: 15 zł (za pojedynczy seans), 150 zł (karnet za cały semestr)
Ludzie z pustego obszaru (15')
„Ludzie z pustego obszaru” nie mają w sobie nic z kroniki kryminalnej, listu gończego czy ostrzegawczego plakatu. Bohaterowie tego filmu, młodzież z warszawskiej Pragi, pokazani zostali z sympatią i uwagą. Wyraźnie zaznacza to komentarz do filmu, unikający definitywnych ocen, za to stawiający pytania i cytujący wypowiedzi bohaterów filmu. Na początku pojawia się napis: „Film ten jest opowiadaniem o pewnej, poznanej przez nas grupie młodzieży. Ludzie których pokazujemy, są podobni do bardzo wielu swoich rówieśników. Jest to jak gdyby synteza naszych obserwacji. Zamiarem filmu jest zasygnalizowanie problemu, którego korzenie tkwią głęboko w życiu społeczeństwa. Realizatorzy”.
Karabasz i Ślesicki podjęli w tym filmie próbę odejścia od inscenizowania poszczególnych scen w stronę obserwowania zdarzeń, a przede wszystkim zachowań, nastrojów i stanów swoich bohaterów. Już pierwsze ujęcia filmu, kręcone na ulicy, przez szybę samochodu, tchną autentyzmem, którego pozbawione są sytuacje inscenizowane z innych filmów serii. Powstał najbardziej niejednoznaczny w ocenie bohaterów obraz „czarnej serii”. Bohaterami filmu są młodzi mieszkańcy warszawskiej Pragi, których Karabasz i Ślesicki poznali podczas realizacji „Gdzie diabeł mówi dobranoc”.
Wiele lat po powstaniu tego dokumentu do Wytwórni Filmów Dokumentalnych zgłosili się jego bohaterowie. Dawne włóczęgi z praskich zaułków wyrosły na ustatkowanych mieszczan, nierzadko całkiem dobrze sytuowanych. Chcieli, już jako dojrzali ludzie, zobaczyć siebie sprzed lat. Dowodzi to poniekąd, że zachowali dobre wspomnienie o filmie, który uchwycił i przechował jakąś prawdę o nich z tamtych lat. Ludzie z pustego obszaru ex aequo z Warszawą 1956 Brzozowskiego i Bossaka oraz Domem starych kobiet Jana Łomnickiego otrzymali nagrodę na I Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Warszawie w kwietniu 1958 roku.
(opis autorstwa Mikołaja Jazdona pochodzi z książeczki dołączonej do wydawnictwa Polska Szkoła Dokumentu | Czarna seria)
LUDZIE Z PUSTEGO OBSZARU, reż. Władysław Ślesicki, Kazimierz Karabasz, Polska 1957, 15'

