Buñuel. Niech żyją kajdany!
-
TypKino Pałacowe
-
MiejsceSala 1 - Kinowa (1. piętro)
-
Godzina g. 20.30
-
Data 10.04.2026
BUÑUEL. NIECH ŻYJĄ KAJDANY to mini-przegląd filmów hiszpańskiego skandalisty i prowokatora Luisa Buñuela, którego dzieła obnażały hipokryzję mieszczańskiej moralności i religii. Przegląd pojawi się w kinach studyjnych od 10 kwietnia 2026 roku.
W programie przeglądu znalazły się trzy filmy: nagrodzona Złotą Palmą na Międzynarodowym Festiwalu w Cannes - „Viridiana”, wyróżniona Złotym Lwem na Międzynarodowym Festiwalu w Wenecji - „Piękność dnia” ze wspaniałą rolą Catherine Denevue oraz uznawane przez wielu za szczytowe osiągnięcie Buñuela - surrealistyczne „Widmo wolności”. Wszystkie tytuły są po rekonstrukcji i polscy widzowie zobaczą je w jakości 4K.
Patroni medialni przeglądu: SpoilerMaster - podcast do słuchania po seansie, Dominika Zielińska: o kinie hiszpańskim i nie tylko.
--
Dla kogo: młodzież, dorośli
Miejsce wydarzenia: Sala 1 - Kinowa
bilety: 22 zł (n), 19 zł (u), 17 zł (z Kartą Kinomana)
--
[Kolorowy plakat. Na żółtym tle rysunek portretu dojrzałego mężczyzny z kogutem na głowie i papierosem w ręku. To reżyser filmowy Luis Buñuel,]
Luis Buñuel to postać wyjątkowa. Nazywany bywał „papieżem surrealizmu” i „hiszpańskim obrazoburcą”. Był reżyserem, który przez ponad pół wieku drażnił sumienia widzów, kpił z mieszczańskich konwenansów i wystawiał na próbę dogmaty Kościoła Katolickiego. Jego dzieła niejednokrotnie wywoływały skandale i bywały przedmiotem zaciekłych dyskusji. Jednocześnie za swoje osiągnięcia filmowe Buñuel zdobywał uznanie publiczności i krytyków.
Buñuel był mistrzem demaskowania fałszu. Jego filmy nie są historycznymi zabytkami; to wciąż aktualne lekcje o tym, jak bardzo nasze zachowanie jest sterowane przez narzucone nam role społeczne. Robił to jednak bez zadęcia – zawsze z nutką złośliwego uśmiechu i ogromną wyobraźnią.
- Filmy Luisa Buñuela odegrały dla mnie niemałą rolę w momencie dorastania. Pokazywały, że można przesuwać granice, ale robić to jednocześnie z klasą i taktem. Jego prowokacje często miały wymiar intelektualny i nigdy nie były sprośnym popisem, którego intencją jest przede wszystkim zwrócenie uwagi. Dziś, kiedy oglądam te filmy, widzę w nich głęboką refleksję nad religijnym dogmatami, jak w przypadku „Viridiany”, ale też bezlitosną krytykę mieszczańskiej hipokryzji, jak w dwóch pozostałych filmach przeglądu - mówi Patryk Tomiczek, właściciel Resetu.

